Studio w centrum miasta. Pięć złotych na dzień. – A samym chlebem nie da się.
Studio w centrum miasta.
Super — bo wszędzie blisko.
Tyle że blisko jest wszystko, na co go nie stać.
Pięć złotych na dzień.
Sam — nikt nie podzieli, nie doradzi.
Kupi gazetę. Jedną. Ale którą?
Błądzi nad nimi wzrokiem, długo,
jakby wybierał jedyne okno na świat.
Zostaje na chleb mniej, niż trzeba.
A on i tak bierze gazetę.
Bo samym chlebem — zwłaszcza wtedy —
nie da się.
Po odsłuchaniu
Czy po sześćdziesięciu sekundach chcesz zostać w ciszy – czy tylko obejrzałeś krótki film?
Bez odpowiedzi. Test subiektywny – dla siebie.
Bez pośpiechu, Marek
